niedziela, 23 lutego 2014

Ćwiczenia z Chodakowską nie pozwalają schudnąć?

Zawsze mówiłam "odchudzam się od poniedziałku" albo "odchudzam się od jutra". "Jutro" zazwyczaj nie nadchodziło.

Od jakiegoś czasu chodziła mi po głowie Chodakowska. Zaczęłam o niej czytać. Wiedziałam, że porywa tłumy i że ćwiczy z nią pół Polski. Jednak mam w sobie coś takiego, że skoro coś robią wszyscy to ja na przekór jakby myślę sobie, że ja nie jestem "wszyscy" i tego nie robię. Jednak efekty jakie dziewczyny pokazują w internecie przekonały mnie. Obiecałam sobie jednak, że nie napiszę tu Wam ani nikomu nie powiem, że zamierzam robić ćwiczenia z Chodakowską dopóki nie minie miesiąc a chęci ćwiczeń nie okażą się słomianym zapałem (tak jak zazwyczaj bywało). Z systematycznością zawsze miałam problem. Zresztą fitness jakoś nigdy mnie nie pociągał. Wolałam jeździć na rowerku czy spacerować.
Długo zabierałam się za Skalpel. Najpierw go obejrzałam. Potem obejrzałam jeszcze raz zajadając frytki ;)
Potem zrobiłam tylko na próbę 11 min, a potem zrobiłam cały. Zrobiłam jeden raz, drugi, trzeci i czwarty. Obiecałam sobie, że wytrzymam miesiąc i dopiero zobaczę jakie efekty i czy warto ćwiczyć dalej.
W pierwszym tygodniu Skalpel zrobiłam 4 razy, w następnym 5, kolejnym 6 i w ostatnim 4 (dziś byłby 5, ale zaraz wytłumaczę dlaczego nie będzie). Sama się zdziwiłam, że tak często chcę ćwiczyć. Ewa jakoś wciąga i naprawdę po ćwiczeniach z nią miałam o wiele lepsze samopoczucie.

Moim największym problemem był brzuch po ciąży, który nadal wyglądał jakbym była w 7 miesiącu. Brzuch (a raczej worek) zaczął się wchłaniać praktycznie od pierwszego Skalpela. Po każdych ćwiczeniach czułam, że brzucha jest mniej. Po miesiącu ćwiczeń faktycznie brzuch ciążowy zniknął. Ale...

No właśnie. Niestety się bardzo zawiodłam. Myślałam, że napiszę tu po miesiącu, że Ewa czyni cuda i że ćwiczenia z nią przynoszą zajebiste efekty. Być może tyle ćwiczeń to za mało. Być może sam Skalpel to za mało. Być może moja "dieta" jest zła.

Moje "ale" dotyczy spadku wagi. Po dwóch tygodniach spadło mi 0,5 kg. I już nic nawet gram nie spadł.
Nie wiem o co chodzi. Tydzień temu stwierdziłam, że piję za mało wody, więc zwiększyłam jej spożywanie, ale i tak nic. I to nie jest tak, że wagę mam spoko, a Skalpel zaczął wyrabiać mi mięśnie. Ja mam jakieś 10 kg nadwagi. Ograniczyłam ilość spożywanych posiłków. Zrezygnowałam z białego chleba. Z pieczywa jem jedną grahamkę dziennie, góra dwie i chlebek Pano (biedronkowy Wasa). Słodycze ograniczyłam do minimum, czyli jeden batonik na tydzień. Ostatni posiłek jem 20-21, a kładę się do łóżka po 24.

Myśłam, że jeśli będę regularnie się ruszać to kilogramy zaczną lecieć w dół...
Skalpel wyciska ze mnie poty, ale jest statyczny nie dynamiczny i dla początkujących najlepszy (tak słyszałam), bo Killer czy inne programy Ewy podobno są ciężkie do zrobienia.

Nie wiem gdzie popełniam błąd.

Przed ćwiczeniami z Ewą ze dwa tygodnie byłam już na "ograniczonym żarciu" i wtedy też nic mi waga nie spadła.
Jestem załamana. Czy to jakieś hormony nie pozwalają mi schudnąć? Czy powinnam jeść tylko sałatę? Ale odciągam pokarm (jakieś 300 ml dziennie) i chcę go mieć jeszcze jakiś czas dla Marysi, choć ona nie chce jeść z piersi to ja chcę jej dawać jeszcze moje mleko póki mogę.
Czy któraś z Was ćwiczyła Skalpel i ma podobne doświadczenia?

Może Wy podsuniecie mi jakiś pomysł, co robię źle? Proszę.

53 komentarze:

  1. Mi też skalpel niewiele dał... Ale zobaczyłam to po 2 miesiącach jego stosowania. Ok brzucho się wciągnęło, nogi wysmukliły... Ale jak mi poszło w mięśnie ud tak też się teraz źle z tym czuję :/ A waga stoi, spadła o kilo i stoi, a też mam nadwagę. No i nie wiem teraz co począć - dietkę stosuję, staram się jakoś ogarniać... ale nic to nie daje, bo waga stoi ewentualnie skacze o 0.5kg i znowu spada :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nogi, znaczy łydki ^^"

      Usuń
    2. POSŁUCHAJCIE!!!
      Mam 14 lat, ale wiem, że 1kg mięśni jest 3 razy mniejszy od 1kg tłuszczu. Czyli to, że nie schudłyście to nic, ważne że jesteście chudsze i to widać!

      Usuń
    3. Słuchajcie mierzenie się nie ma sensu jak spadnie tłuszcz przybędzie mięśni ,więc polecam się mierzyć ,mam to po swoim doświadczeniu :P

      Usuń
  2. O Jezusie- dzięki Ci za ten post :)
    Nie żebym cieszyła się Twoją porażką, no chociaż porażki nie poniosłaś, bo przecież brzuszka nie ma :) Ale jak widzę na fb te metamorfozy, to co rusz myślałam, że i ja MUSZĘ zacząć z Ewką ćwiczyć. Tyle, że jakoś to odkładałam...
    Nie powiem Ci co zrobiłaś źle i czy w ogóle zrobiłaś coś źle. Może po prostu skalpel rzeźbi ciało, a nie odchudza?
    Ze swojej strony proponuje szybsze marsze- idzie wiosna, Marysia w wózek i godzinka dziennie-uwierz, będą efekty. Podeśle Ci link do fajnego bloga o zdrowym jedzonku, tam są też przykładowe jadłospisy do 2000 kcal.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie ćwiczyłam z Ewą, ale koleżanka tak i ostatnio mówiła, że Skalpel jest na wyrobienie sylwetki, nie na zgubienie kilogramów. Podobno Kiler jest na kilogramy. Podbijam wypowiedź Marty - spacery dużo dają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. I ja coś napiszę, chociaż mamą nie jestem i z nadwagą też nie mam problemów, więc nie jestem w ten temat tak bardzo zaangażowana ale wiele razy słyszałam wypowiedzi dobrych trenerów - czy to w jakiejś audycji radiowej czy od znajomych (trenerów). Otóż podobno, od żadnych ćwiczeń się nie chudnie - chudnie się dzięki diecie, a ćwiczenia mają wzmacniać i wyrabiać mieśnie. Pewne ćwiczenia mogą dawać efekt "szczuplenia" ale tylko dzięki temu, że ujędrniają mięśnie. Inna grupa ćwiczeń wręcz dodaje kilokramów rozbudowując tkankę mięśnową. A więc jeśli chcecie schudnąć, to dieta, a później ćwiczenia na jędrność mięśni i kondycję. Co do diet to już się nie wypowiem, poniewaz jest bardzo wiele szkół, a ja nie jestem ekspertem - ale jeśli stosujecie jakąs dietę i nie widać różnicy, to znaczy, że nie jest ona dla was. Aha, słyszałam też taką opinię od jednego trenera, że codzienne czynności wysiłkowe, takie jak np. spacer, po pewnym czasie przestaja przynosić efekt - ponieważ mięśnie "uodparniają" się na dany rodzaj wysiłku. To chyba tyle...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja póki co na Chodakowską patrzyłam i od samego patrzenia mam zakwasy. Ja chętnie wysmuklę swoje ciało. Co do spacerów... Ja codzennie spaceruję 2-3 godziny i że tak powiem dupa. Jem nadal zdrowo bo karmię a do zrzucenia cały czas 6 kg. Muszę się pozbyć tej fałdki na brzuchu po porodzie i chyba spróbuję poćwiczyć ten miesiąc z Chodakiem...

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba spróbuję tej Chodakowskiej;) Miałam podobnie, jak Ty. Na przekór wszystkim, ja z nią ćwiczyć nie będę. Ale próbowałam już wszystkiego, a brzuch nie chce zniknąć, a nawet się powiększa. Spróbuję i podzielę się zdaniem, o ile wcześniej się nie rozmyślę z ćwiczenia;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie Chodakowska jest za długa i od kilku dni ćwiczę z Mel B :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja próbowałam wszystkiego i nadal mój brzuch to worek....

    OdpowiedzUsuń
  9. http://feed-me-better.blogspot.com/

    To ten blog, w wolnej chwili zajrzyj :)
    U mnie (kiedyś) pomógł Dukan i szybkie spacery. Dziś na Dukana już bym się chyba nie zdecydowała, ale na jakąś Jego modyfikację- czemu nie. Chude mięso plus gotowane (al dente warzywa), na śniadanie serek grani plus jakieś surowe warzywka, bez pieczywa...
    Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam znowu problem z przytyciem i choćby nie wiem co-waga ani drgnie w górę ;(

    http://alankowosz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Z tego co wiem to sama Chodakowska mówi, że nie liczy się spadek wagi :) nie używaj wagi tylko centymetra :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja proponuje na spokojnie i samemu. Kilka minut tanca w swoim salonie, kilka minut biegania po schodach na klatce schodowej, jakieś ćwiczenia w sypialni rano... nikt nie widzi, kasy nie wydajesz, a powoli figura sie zmieni.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwszy lepszy z brzegu zapytany trener przyzna, że naiwnością jest spodziewać się spadku wagi przy intensywnym ćwiczeniu. To, co się dzieje z ciałem poddanym treningom to budowanie mięśni, a te przecież ważą. Jak to mawiał mój znajomy: "Wagę to ma się w lustrze". Skoro brzuch Ci się wchłania i powoli rzeźbisz ciało, po co zadręczasz się niewielką różnicą w cyfrach wyświetlanych przez wagę? Przecież osiągasz coraz lepszy efekt. Informacji o swojej wadze nie nosi się na czole, nikt Ci w te cyfry zaglądać nie będzie. Jeszcze jedno, żeby treningi były w pełni efektywne, po ćwiczeniach należy coś zjeść. Zresztą można o tym poczytać tutaj: http://potreningu.pl/diety/artykuly/1051/czy-jesc-kolacje-po-wieczornym-treningu i tutaj też: http://fitness.sport.pl/fitness/1,107701,13597235,Co_jesc_przed_treningiem_i_po_treningu.html

    Dag

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo polecam tą adycję o dietach i odkwaszaniu organizmu:

    http://www.polskieradio.pl/9/304/Artykul/1061212,Raz-w-roku-warto-oczyscic-organizm-Od-razu-poczujemy-sie-lepiej

    trzeba kliknac tą czarną ikonke po prawej stronie nad zdjęciem

    OdpowiedzUsuń
  15. Miło ze wkoncu ktos jest w takiej sytuacji jak ja. Ja tez ćwicze z ewą od dwóch miesięcy i szczerze zaczynam sie zniechęcać:( nic nie idzie w dół ok juz nie patrze na wagę bo niby nie to jest najważniejsze ale żeby nic a nic nie poszło z centymetórw no to chyba jest cos nie tak. Diety nie mam ale staram sie jeśc 5 posiłków dziennie, ograniczylam słodycze nie pije napojów gazowanych tylko wode i zielona herbate no i kawe. Jasne pieczywo zamienilam na ciemne no i niewiem co jest nie tak.Pomóżcie dziewczyny bo płakać sie chce:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam identycznie, zniechęciłam się juz, bo po 2 miesiacach ćwiczeń (skalpel) nic nie schudłam, a do tego w centymetrach też nic, choć bym nie wiem jak mierzyła. Humor mam przez to do bani! Diety nie stosuje, ale nie obżeram się, porcje jem małe, białego pieczywa w ogóle, gazowanych napojów w ogóle...Może za mało pije, albo wysiłek jest zbyt mały? Nie wiem, ale chyba przejde na nordic walking, bo tu efektu zero...

      Usuń
    2. Przepraszam, że to powiem, ale cieszę się, że nie jestem sama. Prawie 3 miesiące codziennych ćwiczeń z Ewką. Skalpel lub Skalpel II i ani jednego centymetra w dół :( Załamana... Mięśnie czuję, więc ćwiczenia chyba są efektywne. Nie wiem o co chodzi...

      Usuń
    3. Ja jestem 7 tyg po porodzie. Mam 16 kg wiecej niz przed ciaza. Cwicze z chodakowska od 5 tyg. 5 w tygodniu . Najperw extra figura czyli 45 min a pozniej zaraz wchodze na killera. Czyli cwicze 90 min lacznie. jestem na diecie o lacznej wartosci 1300 kalorii dziennie. glownie bialko i bardzo malo wegla. Nie pamietam kiedy mialam chleb w ustach. Wiecie ile schudlam? Nic!!! Bylo mi baaaardzo przykro. Zmienialam treningi i zaczymalam czasami od rebecca louise a pozniej turbo spalanie zeby nie robic tego samego bo tez nie mozna cwiczyc tych samych partii... ale zeszlo mi 7cm z biustu i 4 cm z brzucha a uda 3 cm. Wygladam inaczej. Waga sie nie rusza ale i tak sie ciesze

      Usuń
    4. Anonimowy z dietą 1300 kalorii jesz za mało ! najpierw należy obliczyć zapotrzebowanie energetyczne organizmu czyli ile musimy przyjąć kalorii żeby funkcjonować (minimum) . Następnie całkowitą przemianę materii czyli ile maksymalnie możemy przyjąć kalorii żeby nie przytyć i od tego maksimum należy odjąć 300-500 kalorii i wyjdzie ile należy przyjąć żeby waga zaczęła lecieć. Trzeba zmieścić się między tymi przedziałami. Np ja mam zapotrzebowanie energetyczne (minimum) 1592 a całkowitą przemianę materii 2220 kalorii. Teraz w trakcie redukcji przyjmuję 1800-2000 kalorii plus ćwiczenia . Chudnę 0,5 - 1 kg na tydzień ćwiczę z Ewą plus rower, bieganie (zmieniam żeby organizm się nie przyzwyczaił) . Przyjmuję 5 posiłków dziennie regularnie. Widzę efekty, póki co nie są duże ale chodzi mi o trwały efekt i zmianę trybu życia. Żeby schudnąć TRZEBA JEŚĆ. Pozdrawiam Aneta

      Usuń
  16. najważniejsze że to sie nie zniechecac tylko cwiczyc ....

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja polecam zumbę. Można się na prawdę zmęczyć, a i efekty chudnięcia widać. Nie od razu, ale jednak. Ale zumba działa do czasu, kiedy nie masz kondycji. A jak już ją sobie wyrobisz, to byś musiała tańczyć chyba przez cały dzień :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Kurczę, a liczyłam, że "Skalpel" działa cuda...

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziewczyny!!! Ja cwicze od półtora miesiąca. Nie ważę się. Zamiast wagi używam cm.więc nie wiem jak z kilogramami ale zeszło mi 5 cm pod biustem, 4 cm w pasie, 2 w biodrach i aż 5 w udach!! Brzuch robi się płaski, nogi smukle. Cwiczylam skalpel 5 razy w tyg. Od 2 tyg przeplatam-jeden dzień skalpel, następny trening z gwiazdami...naprawdę warto!!!!!!!! robię sobie 2 dni przerwy...cierpliwości bi skoro brzuch się wciąga...czyż nie obrus chodzi?????

    OdpowiedzUsuń
  20. Czyż nie o to chodzi.... Miało być.;) sorki za "obrus";)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wydaje mi się, że za mało jesz. Też sie na tym złapałam raz czy dwa...dwa miesiące intensywnych ćwiczen, dieta 1000 kcal i nic...i wtedy odkryłam, że w ten sposób blokujesz swój metabolizm, organizm przygotowuje się na ciężkie czasy i nie spala nic. Przy takich ćwiczeniach minimum 1800 kcal, i to zbilansowanych...na samej sałacie, jajkach i Wasa nie schudniesz efektywnie, szczególnie gdy już zablokowałaś sobie metabolizm.

    OdpowiedzUsuń
  22. Już wcześniej dziewczyny napisałay że najważniejszy jest cm, regularne jedzenie różnorodnych posiłków, woda a ja dodam jeszcze że CUKIER wywaliłam w kosmos i dla mnie najważniejsze jest to że wiczenia dają RADOŚĆ, co i Ty zauważyłaś :) Mam pierwsze efekty, Ty też upragniony brzuch, a za jakiś miesiąc dodam sobie któryś z tym cięższych programów Ewki. Lubię tę babeczkę bo mnóstwo z nas zmobilizowała i wida po niej że to jej pasja - jest po prostu autentyczna! Powodzenia i nie przestawaj nigdy, nawet gdybys miała zmienic trenera :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja z powrotem wrocilam do ćwiczeń. Teraz przyszedł czas na turbo. Zobaczymy... Najgorsze, ze ze słodyczami jakos poradzic sobie nie umiem... :-(

    OdpowiedzUsuń
  24. Na samym początku nie będzie widać efektów bo też tak miałam ale po dłuższym okresie waga spadnie. Nie martw sie tym bo niepotrzebnie. Wyrzuć wage i zacznij sie mierzyć.
    Na pewno bedzie kilka cm mniej ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciekawa jestem jak waga i sylwetka zmieniły Ci się od czasu kiedy napisałaś ten post? Minął juz rok wiec podejrzewam, ze poradziłaś sobie z tym problemem :) Ja rodzę za 3 tygodnie i juz nie mogę się doczekac rozpoczęcia treningu. Jak długo po porodzie zaczęłaś ćwiczyć! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja również widzę różnicę w cm kiedy ćwiczę, a jednak najmocniej motywuje lub właśnie demotywuje mnie waga..

    Evessna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja również widzę różnicę w cm kiedy ćwiczę, a jednak najmocniej motywuje lub właśnie demotywuje mnie waga..

    Evessna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Dzień Dobry!
    Chciałabym się włączyć do tej rozmowy.... wiec tak Nie patrzysz ile schudłas z wagi sama Ewa o tym mówi żeby wyrzuci wagę i patrzeć ile się schudła np. Z tali, z ud itp. Mogę powiedzieć ze mam 14 lat i już od 2 tygodni cwicze z Ewa . Pierwszego tygodnia ćwiczyłam Skalpel, a teraz cwicze Killer a i niedługo Turbo Spalanie. Jeśli będziesz więcej się ruszac np. Typu jakiś sport. Polecam ci pójście na kijki sama z mama i ciocia chodzę i naprawdę dużo daje chociaż nie dawno zaczęlysmy. Wiem ze pani jest po ciąży ale myślę że też to pomoże. Najważniejsze jest żeby pani jadła 4-5 posiłków dziennie co 3 godziny i spożywać je do godziny 19.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Dzień Dobry!
    Chciałabym się włączyć do tej rozmowy.... wiec tak Nie patrzysz ile schudłas z wagi sama Ewa o tym mówi żeby wyrzuci wagę i patrzeć ile się schudła np. Z tali, z ud itp. Mogę powiedzieć ze mam 14 lat i już od 2 tygodni cwicze z Ewa . Pierwszego tygodnia ćwiczyłam Skalpel, a teraz cwicze Killer a i niedługo Turbo Spalanie. Jeśli będziesz więcej się ruszac np. Typu jakiś sport. Polecam ci pójście na kijki sama z mama i ciocia chodzę i naprawdę dużo daje chociaż nie dawno zaczęlysmy. Wiem ze pani jest po ciąży ale myślę że też to pomoże. Najważniejsze jest żeby pani jadła 4-5 posiłków dziennie co 3 godziny i spożywać je do godziny 19.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. Dziewczyny jak ćwiczycie tłuszcz się spala a mięśnie rosna dlatego na wadze nie ubywa ale w obwodzie na pewno,najważniejsza jest dieta tzn 4-5 posiłków dziennie w odstępach ok 3 godz.Jak będziecie dostarczać organizmowi za mało kalorii to będzie magazynował i tym sposobem odkłada się tłuszczyk ;) ja ćwicze skalpel 2 i 8 min buns dopiero od 2 tyg i już widzę małe efekty.Zrezygnowałam ze słodyczy i gazowanych napojów ,jem 5 niewielkich posiłków dziennie(chleb graham albo bułki,zero smażonego) za 2 m-ce napisze jaki jest efekt:).Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja osobiście nie mam nadwagi. Mój wzrost to 170 cm i waga pierwotna to 62 kg. Ćwiczę od 3 tygodni z SKALPEL 2 i jestem zadowolona z efektów, brzuszek powoli się wchłania, nogi są szczuplejsze. W ciągu 3 tygodniu (ćwiczenia 5x w tyg.) schudłam 3,8 kg, obecnie ważę 58,2 kg. Nie zapominajmy że skalpel jest dla początkujących, ma za hartować nasze ciało, po miesiącu trzeba się przerzucić na coś mocniejszego. Ogólnie jestem zadowolona z ćwiczeń z Ewa :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. 1. Nie możesz oczekiwac po miesiacu spektakularnych efektow. Zaden program z cwiczeniami tego nie oferuje.
    2. Waga nie jest dobra miara Twoich postepow. Lepsze jest mierzenie obwodow. Jeszcze badziej precyzyjne jest mierzenie poziomu tkanki tluszczowej w organizmie ale nie kazdy ma taka mozliwosc.
    3. Jesli chodzi o chudniecie cwiczenia maja mniejszy priorytet od diety. Wylicz sobie swoje zapotrzebowanie kaloryczne. Jezeli jestes zdrowa a Twoj metabolizm jest w porzadku obcinajac nawet 200 kcal powinnas chudnac.
    Pozdrawiam i zycze sukcesu :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Waga z czasem nawet wzrosnie bo mięsnie ważą wiecej niż tłuszcz ale figura stanie się smuklejsza a ciało bardziej jędrne!

    OdpowiedzUsuń
  34. Do osób, które stosują diety typu 1000 kalorii i nie mogą schudnąć. Borykałam się z tym samym problemem, odwiedziłam dietetyczkę, która zaleciła mi jeść 5 posiłków dziennie, co 3 lub 4 godz. Śniadanie do 1 godz po przebudzeniu: 2 kromki żytniego chleba bez masła z chudym serem lub wędliną i do tego warzywa do oporu. II śniadanie to jogurt naturalny z 2 łyżkami otręb żytnich, potem w zależności od trybu życia jaki prowadzicie: albo obiad tzn. ok 170 gr mięsa lub ryby z warzywami do oporu, albo garść owoców. Porę spożywania obiadu i owoców można stosować zamiennie. Następnie kolacja: twaróg z jogurtem naturalnym i warzywa do syta lub sałatka z tuńczykiem lub jajkiem lub kurczakiem, mogą też być kanapki jak na śniadanie. Pamiętajcie nie wolno niczego jeść pomiędzy posiłkami!!!! można pic wodę, kawę, herbatę. Pamiętajcie również, bardzo ważne jest aby nie pomijać żadnego z posiłków. Chodzi o to żeby obudzić metabolizm. Jeśli nie jecie śniadań a wasza dieta składa się z 1 lub 2 posiłków dziennie to nigdy nie schudniecie ponieważ wasz metabolizm po prostu jest uśpiony. Ja schudłam w 1 rok 8 kg. Obecnie jem 5 posiłków dziennie z tym, że jem to na co mam ochotę (ale nie obżeram się) i nie tyję!!! Dziewczyny spróbujcie!!!

    OdpowiedzUsuń
  35. Witam ja schudłam 16 kg w 6 miesięcy ,ale tylko dzięki diecie odchudzanie na wezwanie bez żadnych ćwiczeń,ale dlatego nie musiałam ćwiczyć bo mam pracę która wymaga dużo ruchu.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. Dziwne. Ja w 3 miesiace schudłam 13kg. Bez specjalnej diety. Skalpel 7 razy w tygodniu. Da sie ? Da sie

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja z Ewką ćwiczyłam przez dwa miesiące i zdrowie mi siadło :( Okazało się,ze przemęczyłam totalnie organizm.Dietetyk wysłał mnie na badanie genetic lab aby określić zdolności mojego organizmu do regeneracji po treningach oraz zobaczyć na jaki wysiłek fizyczny mogę sobie pozwolić.Niestety wyszło,że mam za słaby organizm i zrezygnowałam z Chodakowskiej na poczet lżejszych treningów dobranych pod kątem raportu z badania.Efekt utraty wagi słabszy ale najważniejsze,ze teraz ćwiczę zdrowo.

    OdpowiedzUsuń
  38. Czesc ja z kolei zaczelam przygode ze skalpelem Ewy Chodakowskiej, cwicze 5x w tygodniu od miesiaca i schudlam juz 3.5 kilo, mam zamiar dodac jeszcze skakanke... Wiec chyba nie jest zle... Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja ćwiczę Skalpel z Ewą od miesiąca i schudłam 1 kg ( ćwiczę 5 razy w tygodniu i nie jem słodyczy i śmieciowego żarcia - reszte jem normalnie )

    OdpowiedzUsuń
  40. Zgubiłaś ciążowy brzuszek?Super
    Przybyło mięśni? Coś ten tłuszczyk spalić musi ☺
    Przyjdzie czas i na kilogramy a teraz ciesz się,że ubyło Ci w pasie...
    Za mną też miesiąc skalpela,proponuje żebyś dodała równie inne treningi .ja po ciąży,kiedy w końcu postanowiłam wziąść się za ćwiczenia nie schudłam z Wagi nic,a cm lecą,teraz zaczynam drugi miesiąc ćwiczeń(dwa razy w tygodniu killer +raz skalpel)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  41. Drogie dziewczyny!!!
    opisze Wam moja sytuacje...(urodzilam 3,5 miesiaca temu waze dzis 56kg a 2 dni po porodzie weszłam na szpitalną wage i pokazało sie 67kg. W ostanich dniach ciązý bylo 71-72 kg.

    Powiem tak nie ćwicze bo mialam cesarke i niby przez pol roku nie mozna(przepuklina itd itp...nie wnikam), ale Mała tez daje tak czadu że zwyczajnie nie mam sił...by ćwiczyć.....
    Córcie karmiłam w sumie przez max 5 dni tzn byly to nieudolne proby karmienia...cesarke mialam z uwagi na wypadek samochodowy ktory mieliśmy w 6 miesiacu ciazy jakos wytrzymalam do38 tyg alepod koniec ciazy juz nie moglam sie poruszac tak siadł mi kregosłup w szpitalu bali sie wkłuć w kregosłup ze znieczuleniem bo nie mozna bylo zdefiniowac poprzez rtg jak moje plecki z uwagi na dziecko stad narkoza wiec zarazn po porodzie nie karmilam by organizm sie z narkozy wyczyscil pozjuej jeszcze jakjes tramale i ketole dawalibyzredukowac bol Takze po 4 dniach pierwszy raz przystawilam do piersi....laktacjanie wypalila i mozecie mnie linczować ale mimo ogromnej miłości do niej przyznam ze nie czułam potrzeby jej karmienia piersią-zwyczajnie czułam sie z tym źle, niekomfortowo i był to dla mnie stres mimo prob mala miala za malo jedzonka i musialam dawac butlestad zaniechalam karmienia jeszcze miedzyczasie mialam powiklania i antybiotyki .

    Do rzeczy nie karmilam wiec nie jadlam tzw popelin na pobudzenie laktacji,niepilam kalorycznych bawarek itd itp
    Po prostu stres bo dziecko placzeniespiplus dietaaaaaa! A wrecz glodowka i dzus po 3.5 miesieaca mam plaski brzuch i wazekilogram mniej niz przed ciaza tyle w temacue

    OdpowiedzUsuń
  42. Witam
    Ja mam całkiem inny kłopot. Otóż jestem niską osoba, mam 146 cm , ważne 42 kg więc powinno być zero kłopotu...a jednak, po dwójce dzieci mam brzuch jak balon;( wstydzę sie przed swoim partnerem, wyjść na basen itp ;(
    Zaczęłam ćwiczyć skalpel , bo przecież mial działać cuda; (
    Pracuje w sklepie, mam mega obciążony kręgosłup i skalpel po dwóch tygodniach okazał się katastrofa. Kręgosłup bolał, a ja chodziłam słaba; (
    Myślicie, że codzienne robienie brzuszków coś zdziała? :( mam dość tego brzucha;(
    Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
  43. Jak dla mnie warto uwagę zwrócić na skład suplementu, który jest naprawdę świetny, nie wywołuje zadnych negatywnych następstw. W moim wypadku udało się zrzucić aż 8 kilogramów, a to w zaledwie 3 tygodnie.

    OdpowiedzUsuń
  44. 80% sukcesu to niestety dieta. Sama na samym początku, dwa miesiące po drugim porodzie ważyłam 71kg (tyle też ważyłam przed ciążą, bo strasznie wtedy przytyłam). Wyglądałam starsznie.Ćwiczyłam trening z gwiazdami (niecały), skalpel i Mel B, ok.5-6 razy w tyg. Dieta oczywiście zdrowa, regularne posiłki, dużo wody. Po pół roku moja waga wskazała 62kg. Można? Można:))potem dołączyłam Killera i cwiczyłam 5 razy w tyg, waga przestała spadać...

    OdpowiedzUsuń
  45. Być może urosły Ci mięśnie, które ważą więcej niż tłuszcz...Ćwiczyłam Skalpel przed ciążą i przybrałam 4 kg, za to miałam ładniej wyrzeźbione nogi i pośladki, ale czułam, że jeansy cisną mocniej w udach. Żeby schudnąć lepiej wybrać jakiś HIIT training z beactive.tv :)

    OdpowiedzUsuń