poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Refleksyjnie

Wszystko przez tą pogodę. Dosyć, że leje to jeszcze pada ;/

Taka aura zmusza do rozmyślań. 
Rozmyślań, na które na całe szczęście mam stosunkowo mało czasu dzięki Marysi. 
No ale dziś mnie dopadło.

Co w życiu jestem w stanie osiągnąć? Co faktycznie osiągnę?
Czy Bóg istnieje? Jesteśmy efektem jego dzieła czy może darwinowskiej ewolucji?...

Co dziwne, nie dopadają mnie pytania typu: czy dobrze wychowam Marysię... Tzn. akurat dzisiaj nie dopadają :)

Nie wiem... jakiś taki smutek mnie ogarnia...

Chyba za dużo się wiadomości naoglądałam. Są dni, kiedy w tv oglądamy  prawie non stop bajki, albo kanały muzyczne (w tym polo tv, które usypia moją córeczkę w 10 min.! Nie wiem o co chodzi, ale jak Marysia jest marudna i nie chce mi usnąć to włączam polo tv, a tam pokaż majtki, pokaż biust, pokręć tyłkiem i tym podobne teksty i dziecko mi zasypia :)) wtedy mam w miarę dobry humor. Kiedy natomiast oglądam wszystkie programy informacyjne po kolei, nasłucham się o kolejnych wypadkach i tragediach, albo posłucham znowu Jarka prezesa bądź innego polityka to jakoś tak życie ze mnie uchodzi...

No i tak zostaję z tymi egzystencjalnymi pytaniami, na które najprawdopodobniej nigdy nie poznam odpowiedzi. 

Na szczęście jest Marysia, która właśnie się obudziła, a taka jest słodka po przebudzeniu :) i uśmiecha się... i ten jej uśmiech jest najważniejszy :)


15 komentarzy:

  1. Mnie do białej gorączki doprowadzają informacje o śmierci dzieci czy to przez lekarzy czy rodziców czy wypadki...mam dość wtedy tv.

    U nas dziś grad był :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja potrafiłam płakać słysząc o takich historiach, teraz się staram jednak być silna.

      Usuń
  2. Staram się nie oglądać TV właśnie przez te wszystkie straszne informacje, co jest trudnym zadaniem gdyż mama z dziadkiem - siedząc ze mną w kuchni - cały czas oglądają TV :/
    A co do wychowania. Wychowasz ją na wspaniałą osobę! O to się nie martw :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miło, że wierzysz w moje wychowawcze możliwości... :) dzięki :*

      Usuń
  3. Ja wiadomości nie oglądam, bo jak lecą, to akurat karmię i oporządzam dziecia przed snem, a i tak mnie męczą jakieś fatalistyczne myśli. Ja już zaczynam podejrzewać depresję związaną z aurą panującą na dworze. Co to jest? Jeden dzień da się pocieszyć słońcem i tydzień deszczu i wygwizdu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie pogoda umie troszkę podłamać...

      Usuń
  4. Właśnie dlatego nie oglądam informacji. Wolę nie wiedzieć co się dzieje, żeby się nie wkurzać. Akurat dzisiaj oglądałam przez chwilę i przełączyłam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana, ja nawet dzien dobry tvn przestałam oglądać bo często mają smutne tematy. U nas uspokajająco działa eska tv :) a jak zaczynamy tańczyć to już jest taka radość że ho ho. Jak mi się chce jakiś serial ogłupiający obejrzeć bo włączam tvn player. W tv dla relaksu oglądam tylko programy kulinarne. To chyba jakieś przesilenie wiosenne bo u wielu osób teraz trudno o optymizm. Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas eska też na topie i radocha w tańcu jest, ale właściwości usypiające ma tylko polo tv... Niestety szczerze powiem, bo nie przepadam za taką muzyką, ale czego nie zrobi się dla szybkiego uśnięcia swojego dziecięcia :) o nawet rym się pojawił ;) tak samo wysokiej klasy jak te w piosenkach disco polo zresztą ;)

      Usuń
  6. Zdrowych i Wesołych Świąt Kochana :) :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem, czy u mnie to taka forma obrony przed tymi wszystkimi smutnymi wiadomościami, czy fakt, że nie mam na to czasu, ale w ogóle przestałam oglądać jakieś programy informacyjne. Te newsy zewsząd, że coś komuś gdzieś, za bardzo mnie dołowały i osłabiały.
    Przytulam
    A co u Was Dziewczynki?! Marysia zaraz pół roczku kończy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego u nas zamiast wiadomości czy faktów lecą teraz pingwiny z Madagaskaru :) aaa już zaraz się post i o pół roczku pojawi moja droga blogowa Ciociu, tylko jakoś ostatnio jakby się nam doba skurczyła do minimum...

      Usuń
  8. Ja już nawet nie włączam telewizora. Nie czuję potrzeby słuchania o tych kolejnych okropieństwach. "Matka zabiła dziecko" "Ojciec podpalił dom, w którym była cała jego rodzina" "Nauczyciel zgwałcił i zamordował czterech chłopców"... Na prawdę, wolę się nie dobijać. I Tobie też to radzę, kochana ;*

    OdpowiedzUsuń