środa, 28 sierpnia 2013

Sny ciężarnej


Miałam sen...
Jak wiadomo sny to ukryte pragnienia bądź lęki. Nie ukrywam, że lękam się prawie wszystkiego co związane z porodem i macierzyństwem. Wiele rozmyślam, analizuję.
Wszystko to odbija się w nocy. Prawie każdej nocy śni mi się coś co związane jest z porodem bądź moim dzieckiem.
Zresztą widzę, że i mężowi się udziela, bo jemu też się śnią dzieci... Ostatnio opowiadał mi, że śniło mu się, że mieliśmy już dziecko, ale nie nadążał zmieniać pieluch i wycierać wymiocin ;) Jak przewinął pieluszkę z kupką, to było już całe zarzygane. Jak wytarł to znowu kupa i tak w kółko. Mówił, że nie mógł ogarnąć ;)

A mi dziś się śniło, że urodziłam córeczkę (czyli planowo). Trzymałam ją na rękach i stwierdziłam, że imię Marysia do niej nie pasuje i szybko podjęłam decyzję, że będzie miała na imię (drugie na liście) Dagmara.

No i teraz się znów nad tą Marysią zastanawiam...

2 komentarze:

  1. O, to już mąż sen miał iście hardcorowy :) Kupy to rozumie, ale to rzyganie? Czyżby maluch miał refluks? :) Pociesz Go, że na początku naprawdę tak to wygląda że się w kółko przewija i końca nie widać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wiem... I chyba mężuś też to zrozumiał po tym śnie :) Teraz bawi się ze swoją dwunastomiesięczną siostrzenicą, dokucza jej, nosi na rękach, spaceruje. Z naszym jednak dzieckiem rzecz się będzie miała nieco inaczej... Już nie tylko będą same przyjemności, tylko obowiązki, czyli kupki-kupki, a może jeszcze jak u Ciebie, w kupkach rączki, nóżki, plecki i brzuszek ;) Zapowiada się interesująco... :)

      Usuń